Zaloguj się !

Hieny cmentarne na start

Przez ostatnie kilka dni mieszkańcy powiatu znosili na cmentarze piękne kwiaty, elektryczne znicze, wyszukane wiązanki. Część z tych pięknych i drogich akcesoriów cmentarnych ozdobiła niejeden grób. Hieny kradną, sprzedają, znów kradną i znów sprzedają…


W wielu miejscowościach na cmentarze wyruszyło wielu policjantów i strażników miejskich. Wszystko po to, by bacznie przyglądać się tym, którzy spacerują po nekropoliach. Wiele razy zdarzyło się, że jednego dna przynieśliśmy piękną doniczkę z chryzantemami, a następnego po kwiatach pozostał tylko brudny ślad na pomniku. Podobnie jest z wieńcami i zniczami elektrycznymi. Kilka lat temu panowała moda na zaznaczanie chryzantem. Znakowanie jednak nie przyjęło się, bo wielu handlowców twierdziło, że przed sprzedażą malują liście swoim kwiatom, by klient miał już „gotowca”. Tym samym ktoś mógł ukraść doniczkę prosto z grobu i sprzedać ją powtórnie twierdząc, że znakowanie pochodzi od niego samego!


- W niedzielę objeżdżaliśmy groby po okolicy. Zostawiłam u dziadków dwa znicze elektryczne, bo na opakowaniu pisało, że światło będzie się świeciło aż 2 miesiące. Świeciło się, ale kilka godzin, bo ktoś go po prostu ukradł! Brat do mnie zadzwonił, że na pomniku nie ma nic. Pusto, zero, złodzieje pokradli! W zeszłym roku z grobu mamy zniknęła nam dorodna chryzantema. Przyszliśmy 1 listopada pomodlić się, a na grobie tylko kółko z błota po doniczce- mówi pani Cecylia Olejnik ze Stalowej Woli.


Kradną na cmentarzach zarówno w Stalowej Woli, jak i w Rozwadowie. W ciągu roku zwłaszcza kwiaty sztuczne, teraz chryzantemy i stroiki z choiny. Wystarczy o świcie podjechać przed cmentarz, a później wyjechać kilkanaście kilometrów od miasta, stanąć pod jakimś wiejskim cmentarzem, gdzie nikt nie będzie sprawdzał czy ma się, czy nie pozwolenie na handel i skąd pochodzi towar. W okresie świąt Wszystkich Świętych pójdzie wszystko. Ładne wieńce, kwiaty schodzą przecież niemal na pniu.


- Położyłem we wtorek na mogile żony cięte kwiaty. 6 żółtych chryzantem. Ona tak lubiła kolor żółty, a jakiś złodziej, bandyta, człowiek bez czci i honoru ukradł nam to, zabrał, może zniszczył. Dlaczego? Jak tak można? Żeby mu tak ktoś kiedyś z grobu pozabierał wszystko. Przecież on też kiedyś zemrze i będzie leżał w takiej mogile i może żona, może córka będzie mu nosić kwiaty i modlić się za jego duszę-denerwuje się pan Karol Wiącek, który przyszedł w czwartek rano na grób swojej żony.


Złodzieje byli, są i będą. Nie każdy może przywieść chryzantemy i znicze 1 listopada, tak by zapobiec ewentualnym wcześniejszym kradzieżom, ale jeśli ma się taką możliwość i chce by na grobie naszych najbliższych jak najdłużej leżały kwiaty, lepiej nie stawiać ich kilka dni wcześniej, bo w ten sposób nabijamy kiesę złodziejowi. Lepiej też wybierając się w dzień świąteczny na groby naszych bliskich nie zabierać portfela wypchanego gotówką, bo to prezent dla złodziei, którzy w taki czas zamiast myśleć o wieczności, sięgają do cudzych kieszeni. Kiedy jest ścisk, gwar, kiedy idziemy wąską alejką do grobów niosąc w rękach torby i doniczki, dajemy oszustom okazję do tego, by wyjąć nam z torby, płaszcza czy kurtki pieniądze. Uważajmy i bądźmy ostrożni!

StaloweMiasto.pl |  31  Paź  2013 |  Średnia ocena: 0 [Zglos blad]


Twoja ocena: 1 2 3 4 5 6

Komentarze

Strona: 1/1 Wyświetlaj po:

Nie dodano jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.