Zaloguj się !

Barwne przebrania studentów

Nie od dziś wiadomo, ze studenci są bardzo kreatywni. Nie od dziś też wiadomo, że studenci cierpią na chroniczny brak pieniędzy. Kiedy przychodzi czas juwenaliów wszyscy naruszają swoje oszczędności, żeby móc pozwolić sobie na litry złotego napoju. Niektórzy chcą też zabłysnąć wśród znajomych ciekawym, oryginalnym strojem. Jak się okazuje nie trzeba przeznaczać na niego dużych funduszy.

Na kilka dni przed rozpoczęciem juwenaliów studenci bardzo często odwiedzali „ciucholandy”. Coś co dla jednych było śmieciem, dla innych okazywało się skarbem. Ci bardziej pomysłowi tworzyli swoje stroje w kilkanaście minut z tego co mieli pod ręką. Bezcenna okazywała się zawartość biurek i szafek kuchennych.

Studentka Uniwersytetu Rzeszowskiego udowodniła, że strój można zrozbić dosłownie za 50 groszy. Wspomniana kwota to koszt zakupu taśmy klejącej, której akurat zabrakło w studenckim mieszkaniu. W przeciwnym razie stój pszczółki byłby wykonany zupełnie za darmo.

Do zrobienia przebrania wykorzystano: kilka foliowych worków na śmieci, plastikowe rurki na napojów, kilka zszywek, trochę taśmy klejącej, zwykłe czarne leginsy i koszulkę, które można znaleźć w każdej szafie oraz jedno piwo.

Opis metamorfozy zacznijmy od początku… Dzień przed barwnym korowodem włosy pszczoły zostały zmoczone piwem, zakręcone na palcu i pozostawione do wyschnięcia. Następnego dnia dało to imponujący efekt fryzury afro. Na czarną koszulkę i leginsy studentka założyła czarny worek na śmieci, w którym wycięła otwory na nogi. Aby pszczoła miała okrągły brzuszek do wewnątrz worka włożono kilka innych worków, które później można jeszcze wykorzystać. Paski na tułowiu wykonano z papierowej taśmy klejącej wykorzystywanej podczas malowania. Żądło z tyłu to nic innego jak zgięte rurki do napojów oklejone tą sama taśmą. Czułki to również połączone plastowe rurki oklejone na czarno i przymocowane do opaski do włosów. W celu odpowiedniego uformowania sylwetki posłużono się zszywaczem i taśmą klejącą. I oto jest pszczoła jak żywa!

O tym ,że przebrać się można za kilka groszy przekonała nas także Magda Gessler. W tym wypadku nieoceniona stała się pomoc koleżanek sprawnych w robieniu makijażu. Za słynną restauratorkę postanowił się bowiem przebrać mężczyzna. Poszczególne części garderoby zostały skompletowane w starej szafie mamy. Peruka to pamiątka przywieziona z wakacji nad morzem. Wkładu pracy wymagało jedynie zakręcenie loków. Fan Magdy Gessler nie jest smakoszem piwa mogącym się pochwalić brzuszkiem. Kilka dodatkowych kilogramów uzyskano więc dzięki małej poduszce. Piersi zrobiono z balonów wypełnionych wodą.Wkładu pracy wymagała jedynie czapka kucharska. Została ona wykonana z sześciu kartek papieru, ośmiu zszywek, kilku kawałków dwustronnej taśmy klejącej i fragmentu pudełka po pizzy.

Owszem można wypożyczyć strój z wypożyczalni i zabłysnąć perfekcyjnym wyglądem. W całych tych przebierankach chodzi jednak o coś innego. O dobrą zabawę! W tym wypadku frajda jest już w trakcie tworzenia stroju.




StaloweMiasto.pl |  16  Maja  2012 |  Średnia ocena: 0 [Zglos blad]


Twoja ocena: 1 2 3 4 5 6

Komentarze

Strona: 1/1 Wyświetlaj po:

Nie dodano jeszcze żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.