Zaloguj się !

Przywłaszczył telefon komórkowy, wpadł podczas wymiany

Zdjęcie: archiwum...

Policjanci z wydziału wywiadowczo-interwencyjnego zatrzymali sprawcę przywłaszczenia telefonu komórkowego. Do zdarzenia doszło na jednej ze stacji paliw. Właściciel, płacąc za zakupy, zostawił telefon na ladzie. Okazało się, że telefon przywłaszczył mężczyzna, który przebywał wtedy na stacji. Za jego zwrot zażądał od pokrzywdzonego 100 złotych. Poszkodowany powiadomił Policję. W wyniku podjętych działań sprawca został zatrzymany.

W czwartek, około godziny 21.30 policjanci zostali zawiadomieni o przywłaszczeniu telefonu komórkowego, do którego doszło na jednej ze stacji paliw. Sprawca przywłaszczenia zażądał 100 złotych za jego zwrot. Właściciel zgłosił sprawę Policji. Jak ustalono, 22-letni mieszkaniec Rzeszowa podczas zakupów na stacji benzynowej przypadkowo pozostawił na ladzie swój telefon komórkowy. Gdy zorientował się, że go nie ma, wrócił do budynku. Telefonu już jednak nie było, a sprzedawca stwierdził, że prawdopodobnie zabrał go jeden z klientów oczekujących w kolejce.

Korzystając z telefonu kolegi kilkukrotnie próbował dzwonić pod numer swojego telefonu. Jedno z połączeń odebrał nieznany mężczyzna. Właściciel telefonu zażądał jego zwrotu, jednak mężczyzna w zamian za jego zwrot chciał dostać 100 złotych. Oświadczył, ze zwróci telefon za wymienioną sumę, o ile poszkodowany nie zawiadomi Policji.

Mimo to 22-latek powiadomił policjantów. Policjanci zaproponowali, aby przystał na warunki mężczyzny i umówił się na wymianę. Do „transakcji” miało dojść na parkingu przy ulicy Hetmańskiej. W wyznaczone miejsce poszkodowany przyjechał wraz z nieumundurowanymi funkcjonariuszami. Tuż przed godz. 22 w wyznaczone miejsce podjechał samochód marki Iveco. Kierował nim podejrzewany mężczyzna. Do samochodu podszedł poszkodowany z kolegą, gdzie dokonali wymiany. W tym momencie do samochodu podbiegli czekający już policjanci, którzy zatrzymali sprawcę. Był nim 32-letni mieszkaniec Kańczugi. Poszkodowany rozpoznał go jako mężczyznę, który faktycznie oczekiwał za nim w kolejce na stacji paliw.

Już po przewiezieniu do komendy okazało się, że jest on pod wpływem alkoholu. Przeprowadzone badanie wykazało u niego niemal 1,5 promila zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu. Zatrzymany mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał zarzuty żądania korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy oraz prowadzenia pojazdów mechanicznych w stanie nietrzeźwości. Przesłuchany przyznał się do winy. Grozi mu kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności



Źródło: KMP
StaloweMiasto.pl |  29  Kwi  2012 |  Średnia ocena: 0 [Zglos blad]


Twoja ocena: 1 2 3 4 5 6

Komentarze

Strona: 1/1 Wyświetlaj po:

~samson
głupotaludzka nie zna granic
Dodano: 6  Maja  2012  01:50:23